0%

Podczas wojny siedmioletniej w XVIII wieku aptekarz Antoine-Augustin Parmentier został schwytany przez żołnierzy pruskich i osadzony w więzieniu. Skazano go na okrutną, słynną w XVIII wiecznej Francji karę - musiał utrzymywać się z racji ziemniaków. Kartofle uważano wówczas za paszę dla zwierząt gospodarskich. Co więcej wierzono, że warzywo to wywołuje trąd. Francuzi do tego stopnia bali się ziemniaków, że w 1748 wydali przeciwko nim prawo. Skazaniec odkrył jednak niespodziewanie, że “niebezpieczne warzywo” wcale nie jest śmiertelne. Mało tego, okazało się całkiem smaczne. Po wypuszczeniu z więzienia Permantier zaczął przekonywać rodaków do konsumpcji tego warzywa. Ci, początkowo sceptycznie nastawieni, zaczęli się powoli przekonywać do ziemniaków. Zwłaszcza, że farmaceuta pokazywał im rozmaite sposoby na przyrządzenie tych warzyw. A wybitną furorę zrobiło ziemniaczne puree. W 1772 roku Francja finalnie zniosła zakaz uprawiania ziemniaków. A kilka wieków później puree można zamawiać prawie na całym świecie w restauracjach każdej kategorii. Wiele osób serwuje ziemniaki w ten sposób również w domu.

Ale czy puree to tylko zwykły tłuczony ziemniak? Czy można wyjątkowo wzbogacić smak tej formy podawania kartofli? Czy jest jakiś magiczny składnik? Zapraszamy do poznania naszej wariacji na temat puree….

 

 

 

Składniki:

1 kg ziemniaków, obranych i pokrojonych na 2 cm kawałki

7 łyżek śmietanki 36 % lub tłustego mleka (może być więcej - wedle uznania)

3 łyżki masła

4 łyżki startego sera corregio

4 łyżki sera mascarpone

pół łyżeczki startej gałki muszkatołowej (może być trochę więcej)

sól i pieprz do smaku

 

Przygotowanie:

Ziemniaki należy pokroić i  ugotować w osolonej wodzie. Następnie ziemniaki trzeba odcedzić i przecisnąć przez praskę/zblendować. Do ziemniaków dodajemy śmietankę, masło, parmezan, mascarpone i gałkę muszkatołową. Następnie mieszamy, bądź miksujemy do uzyskania jednolitej i puszystej masy. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem. 

Smacznego!